Tajwańska Fundacja znowu pomaga w Opolu… i nie tylko

3 000 000 zł na rzecz najbardziej potrzebujących ukraińskich rodzin z Opola i 14 gmin z regionu przekaże organizacja Tzu Chi Foundation. To przełoży się na 1 000 zł na osobę w postaci bonów zakupowych.

– Cieszymy się, że dzięki tej fundacji znowu mamy okazję pomagać, bo to już drugie takie przedsięwzięcie w naszym województwie. W czerwcu przecież Tzu Chi przekazała 2 600 000 zł – przypomina prezydent naszego miasta Arkadiusz Wiśniewski, a radości nie kryje również Schu-Wei Chen, dyrektor oddziału organizacji w Niemczech. – Przyjechaliśmy tutaj jako wolontariusze z różnych krajów aby ponownie pomagać ukraińskim przyjaciołom. Umożliwiły nam to władze Opola i z tego miejsca bardzo chciałabym podziękować za współpracę – podkreśla.

Warto zauważyć, iż akcja jest większa od poprzedniej… i to nie tylko ze względu na kwotę. Do tego bardziej skomplikowana logistycznie. Zaproszono do niej bowiem 14 gmin. By przyspieszyć działania proceduralne oprócz Tajwańczyków pomagają w niej również wolontariusze z Ukrainy, którzy działali już przy tego typu inicjatywach.

Co ciekawe codziennie w określonych godzinach wydawanych jest jednorazowo 250 kart. Żeby akcja przebiegała sprawnie karty wydawane są w trzech etapach, co oznacza, że dziennie otrzyma je około 750 osób.

– Pomaganie jest piękne i cieszymy się, że pomoc również dotrze do gmin wiejskich. Przecież dla czteroosobowej rodziny będzie to kwota 4000 złotych. To pozwoli np. na przygotowanie się do zbliżającego się roku szkolnego czy też sezonu zimowego – zaznacza Katarzyna Gołębiowska-Jarek, wójt gminy Dąbrowa czyli obszaru również biorącego udział w realizacji tego pomysłu, a w podobnym tonie wypowiada się Dorota Koncewicz, burmistrz Niemodlina. – Bardzo dziękujemy fundacji i prezydentowi Opola, który zaproponował rozszerzenie współpracy poza stolicę województwa – podsumowuje.