Trzy lata od COVID-19

11 marca 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię COVID-19. Dzień później w szpitalu w Poznaniu zmarła pierwsza w Polsce osoba chora na COVID-19. Nasze miasto zachorowaniom opierało się jeszcze kilkanaście dni.

Do 23 marca, gdy na naszym portalu pisaliśmy:  „Pierwszy przypadek COVID- 19 w Opolu. Według nieoficjalnych jeszcze informacji u mężczyzny, mieszkańca powiatu opolskiego pracującego w Opolu, testy potwierdziły obecność koronawirusa. To mężczyzna w średnim wieku, który wrócił kilka dni temu z Hiszpanii. Już wkrótce po powrocie mężczyzna miał poczuć się źle i poinformował o tym fakcie sanepid. Ze zgromadzonych przez nas informacji wynika, że chory w ciągu ostatnich dni miał mocno ograniczone kontakty. Mężczyzna przebywa w domu, został objęty izolacją. Wszystkie osoby, z którymi miał kontakt, cała rodzina, zostały podane kwarantannie.”

Później wirus rozprzestrzeniał się coraz szybciej. Do tego stopnia, że pod koniec 2020 roku w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym utworzony został szpital dla pacjentów chorych na COVID-19. Jego otwarcie pozwoliło odciążyć szpitale, które niejednokrotnie zmagały się z wyłączeniami poszczególnych oddziałów z powodu kontaktu personelu lub pacjentów z osobami chorymi na koronawirusa. W placówce znajdowało się ponad 140 łóżek dla pacjentów z COVID-19, w tym 30 łóżek respiratorowych dla najciężej chorych. Zakład Komunalny zarządzający obiektem przekazał go wojewodzie opolskiemu nieodpłatnie.

– Od początku przyświecał nam jeden cel: dbałość o bezpieczeństwo mieszkańców Opola i regionu. Dlatego nie zastanawialiśmy się nad użyczeniem CWK – mówił wtedy prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.

Do szpitala przy ul. Wrocławskiej trafiali chorzy na koronawirusa w stanie ciężkim i bardzo ciężkim. Każde z łóżek podłączone było do instalacji tlenowej, dzięki czemu można było stosować różne metody tlenoterapii. W szczytach kolejnych fal jednostka zużywała nawet 4,5 tony tlenu medycznego na dobę.

Dodatkowo szpital był wyposażony w niezbędną aparaturę diagnostyczną i ratującą życie – tomograf, aparaty USG i RTG, respiratory, pompy infuzyjne i sztuczne nerki. Przy lecznicy mogły lądować helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W masową akcję szczepień od początku bardzo aktywnie włączyło się miasto. Uczestniczyły w niej wszystkie trzy przychodnie prowadzone przez opolski samorząd.

– W szczycie zachorowań tylko w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym szczepiliśmy nawet po 500-700 osób – opowiadała Małgorzata Czukiewska, koordynator szczepień przeciwko Covid-19 w USK w Opolu.

Dla upamiętnienia ofiar pandemii, na wniosek prezydenta Wiśniewskiego, powstał w październiku ubiegłego roku specjalny pomnik. Składa się on z sześciu form przestrzennych, a tłem są ściany krzewów cisu. Warto wiedzieć, że cis stanowi symbol nieśmiertelności i trwałości, a także zmartwychwstania oraz zwycięstwa nad śmiercią. Nie bez powodu postrzega się go właśnie w taki sposób. Drzewo to bowiem jest niezwykle długowieczne. Istnieją cisy, które rosną od setek lat. Warto też wiedzieć, że cis symbolizuje siłę. Ponadto kojarzy nam się z nadzieją, ponieważ jest wiecznie zielone.

– W miejsce, gdzie znajduje się wiele grobów osób, które zmarły w wyniku Covid-19 można przyjść i symbolicznie zapalić znicz, złożyć kwiaty. Myślę, że wielu z nas niestety ma kogoś, kto zmarł na Covid-19, a nie wszystkie groby uda się odwiedzić – mówił wtedy prezydent Opola.

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły