Uniwersytet Opolski i Nutricia mają wspólne plany

Uniwersytet Opolski i Nutricia z porozumieniem. Na początek: stypendia i wsparcie kół naukowych.

Nutricia – opolski przedstawiciel globalnej marki Danone – zacieśnia lokalną współpracę. W ostatnich dniach wraz z Uniwersytetem Opolskim podpisały porozumienie, które na początek ma przełożyć się na konkretne wsparcie studentów: dofinansowanie studenckich kół naukowych działających na Wydziale Chemii i Farmacji oraz uruchomienie programu stypendialnego dla studentów. Strony zapowiadają, że dokument umożliwi realne współdziałania dydaktyczne, naukowe i wdrożeniowe.

Porozumienie obejmuje zarówno obszar kształcenia, jak i nauki oraz praktyki gospodarczej. Przewiduje m.in. wspólne spotkania, seminaria, konferencje i szkolenia (produktowe i techniczne) dla kadry i studentów, a także współudział w projektach naukowych i innowacyjnych. Ujęto w nim możliwość zlecania badań naukowych i prac rozwojowych oraz sponsorowania badań, a także zlecania realizacji programów kształcenia.

Ważną częścią umowy jest wsparcie dydaktyki w wymiarze praktycznym: finansowanie udziału studentów w procesie kształcenia (w tym poprzez stypendia), organizowanie staży, a także tworzenie ścieżek zatrudnienia. Dokument przewiduje również finansowanie i wspieranie kół studenckich oraz wspólne działania w zakresie rozwoju infrastruktury – w tym doposażania jednostek uczelni w urządzenia i sprzęt laboratoryjny potrzebny do prowadzenia badań. Pierwsze działania już zostały podjęte – wstępnie opracowano regulamin konkursu stypendialnego, a także uzgodniono objęty dofinansowaniem zakres prac dwóch studenckich kół naukowych – Koła Naukowego Chemików UO Koronan oraz Studenckiego Koła Naukowego Farmaceutów UO PoliFarm.

Strony wpisały też do porozumienia wątki łączące naukę i gospodarkę: bieżącą wymianę informacji o obszarach B+R oraz możliwościach wdrażania wyników prac w praktyce, udział w konsorcjach badawczych, działania dotyczące patentów i licencji, współorganizowanie i współfinansowanie studenckich centrów szkoleniowych, a także wspólne występowanie o środki zewnętrzne na rozwój badań i prac rozwojowych. Umowa pozostawia też „furtkę” dla innych form współpracy, uzgadnianych na bieżąco.

– Dzisiejsze podpisanie tego dokumentu dowodzi, że obydwie strony są na tym etapie, kiedy po uzgodnieniach przechodzimy do rzeczywistych działań – powiedział prof. Jacek Lipok, rektor Uniwersytetu Opolskiego. I dodał, że porozumienie ma znaczenie nie tylko dla Międzynarodowego Centrum Badawczo–Rozwojowego UO i Wydziału Chemii i Farmacji UO, ale może objąć także inne jednostki. – Już w trakcie rozmowy okazało się, że pól współpracy jest znacznie więcej niż pierwotnie sądziliśmy – przyznaje.

Dla Agnieszki Selak–Taboł, dyrektor spółki, ta umowa to logiczna kontynuacja relacji, które już mają historię i wymiar społeczny.

– Nasza współpraca z Uniwersytetem Opolskim jest wieloletnia, a dziś po prostu wchodzi na wyższy bieg – wyjaśniała. Zaznaczyła też, że spółka działa globalnie, ale pozostaje silnie zakorzeniona w swoim najbliższym otoczeniu. – My sami dostarczamy nasze wyroby do 105 krajów świata, ale też jesteśmy mocno lokalni. Opole i Opolszczyzna są dla nas bardzo ważne. Chcemy pozyskiwać miejscowe talenty i wpływać na to, żeby te talenty chciały zostać tu, w regionie.

Paweł Kłeczek, dyrektor finansowy Nutricii, nazwał podpisanie umowy momentem, w którym relacja dojrzewa do formalnych ram. – Ta współpraca się stopniowo rozwija i przyszedł taki moment, żeby to po prostu bardziej sformalizować – mówił. Wskazał też bardzo konkretnie, dlaczego to ważne i z każdym rokiem zyskuje na znaczeniu. – Wielu pracowników pracujących w naszej firmie jest absolwentami Uniwersytetu Opolskiego, to świadczy o tym, że jest to naturalny ośrodek kształcenia przyszłych kadr Nutricii – wyjaśniał, kreśląc także mapę tematów, które mogą stać się wspólnymi zadaniami: kontrola jakości, technologia żywności, ale też wątek medyczny oraz pogranicze nauk o żywności i farmacji.

Tzw. „twardy dowód” na potrzebę budowania tego typu sojuszy widoczny jest m.in. w ścieżce praktyk i staży. Agata Prandzioch, starszy kierownik ds. zasobów ludzkich w firmie Nutricia, mówi wprost: ponad 80% praktykantów i stażystów zatrudnionych w firmie Nutricia w ramach prac dorywczych jest zatrudnianych później na stałe. – Studenci Uniwersytetu Opolskiego najczęściej zaczynają w dziale zapewnienia i kontroli jakości (laboratoria) albo w łańcuchu dostaw (supply chain) – wyjaśniała, przyznając, że takie wdrożenie „od podstaw” sprzyja późniejszej pracy na stanowiskach specjalistycznych. – To jest dla nas naturalna ścieżka rozwoju  pracowników i jednocześnie doskonałe źródło pozyskiwania talentów – mówiła.

Dr hab. Anna Poliwoda, prof. UO, dyrektor Międzynarodowego Centrum Badawczo–Rozwojowego UO, akcentowała uniwersyteckie standardy jakości i pełną gotowość wobec komercyjnych wymagań rynku. – Dysponujemy w MCBR-ze, w obszarze komercyjnym, laboratorium badania jakości żywności, jesteśmy też w trakcie realizacji badań biegłości, jako tego ostatniego etapu przed akredytacją — wyliczała. Zwróciła uwagę, że choć w akademickiej codzienności akredytacja nie zawsze jest „must have”, to w obszarze usług i współpracy z biznesem decyduje o wiarygodności. – Klient jest już bardziej świadomy, wymagający, dlatego te standardy trzeba zapewnić, by udowodnić, że rzeczywiście ta jakość jest zapewniona – wyjaśniała. I dodała: – Cieszę się, że możemy to łączyć także z wątkiem naukowo – dydaktycznym, bo obok komercji jest przecież także obszar badawczy i przestrzeń na wsparcie nowoczesnego kształcenia.

Do kwestii kształcenia odniosła się również dr Anna Kusakiewicz–Dawid, dziekan Wydziału Chemii i Farmacji UO. – Do tej pory we współpracy z Nutricią byliśmy raczej obserwatorami. Studenci poznawali firmę „od środka” w formie zajęć studyjnych i poznawaniu technologii zakładu. Obecnie wschodzimy na nieco inny etap – zaczynamy pracować nad problemami, które firma realnie widzi w procesie technologicznym, a nasi studenci mogą zaangażować się i pomóc w ich rozwiązaniu – wyjaśniała.  Obecny przy podpisaniu porozumienia Andrzej Drosik, przewodniczący Rady Uniwersytetu Opolskiego i były dyrektor Nutricii, zaakcentował fakt obustronnych korzyści. –  Uważam, że dzięki tej umowie biznes, dziś reprezentowany przez firmę Nutricia, może pełniej wykorzystać potencjał intelektualny uczelni, z drugiej zaś strony uczelnia ma możliwość praktycznego wykorzystania swojej wiedzy – tłumaczył. W jego ocenie umowa ma szansę nadać relacji tempo. – Jestem przekonany, że ta współpraca nabierze nowej prędkości, większej dynamiki i jednocześnie wpisze się w szerszy obraz współpracy uczelni z biznesem – dodał. Poproszony o ocenę tego kierunku działań, Andrzej Drosik spuentował jednoznacznie: – To jest jedyna droga do rozwoju.

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły