Ustawka Karola Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki nie podpisze ustawy o programie SAFE. Najwyraźniej potraktował go jak konia trojańskiego Unii Europejskiej. Tylko, że Unia to my, koń jest nasz i pociągnąć miał nasze bezpieczeństwo. Putin jeśli ruszy na Zachód, to raczej dalej niż granica na Odrze nie pójdzie, bo nie ma w tym interesu. Unia w ramach solidarności z Polską w naszym interesie zdecydowała się na żyrowanie pożyczki, dzięki czemu mogła być ona taka tania, bo tak tanio polskie państwo obligacji nie sprzeda. To nie był bezwarunkowy gest, polskie wojsko przygotowało kompleksowy program rozwoju przemysłu zbrojeniowego i infrastruktury bezpieczeństwa w Polsce. I właśnie ten program prezydent rozpirzył jednym wetem. Przy czym zasłonił się iluzoryczną wizją zysków z NBP, które nie istnieją, i nie ma żadnej gwarancji, że szybko będą. Bo jeśli nawet tak to najwcześniej po rocznym bilansie w banku centralnym , czyli najprędzej w styczniu przyszłego roku, Do tego plan napisany na kolanie przez prezesa Glapińskiego na polityczne zamówienie PiS polegać ma na dodrukowaniu pieniądza, który najpewniej wywoła inflację.
Ma rację minister Władysław Kosiniak-Kamysz: prezydent nie uderzył w Tuska, ale w bezpieczeństwo każdego z nas. Jego decyzja jest zapowiedzią polexitu, który skończyć się może dla Polski tylko i wyłącznie powrotem do strefy Kremla. Nie ma polskiej niezależności bez udziału we Wspólnocie Europejskiej. Wszystko co powiedział Nawrocki w swoim orędziu podczas wystąpienia w sprawie SAFE było kłamstwem, manipulacją, fałszem imaginacją i hochsztaplerką. Jego opowieść o alternatywnym SAFE 0 procent przypomina opowiastkę o Wróżce Zębuszce.
Karol Nawrocki wetując SAFE nie miał w rękach żadnego argumentu, nic oprócz rozkazu od Jarosława Kaczyńskiego. Dobrze by było, gdyby do jego weta ustosunkowało się uchwałą Zgromadzenie Narodowe. Karolowi Nawrockiemu tylko się zdaje, że jako prezydent odpowiada tylko przed Bogiem i Historią, no i przed prezesem PiS oczywiście.
Wojsko, którego jest zwierzchnikiem, akurat tego weta mu nie zapomni. Głównie dlatego, że obietnicami przeksięgowania rezerw złota strzelać się nie da.
Ryszard Rudnik
Kreska Andrzej Czyczyło

