W opolskim magistracie powstaje Poradnik Języka Prostego

Dzięki współpracy Ratusza z Instytutem Językoznawstwa Uniwersytetu Opolskiego już wkrótce  opolscy urzędnicy dostaną na swoje biurka poradnik, która pomoże im w bardziej zrozumiały dla petentów sposób komunikować się z nimi w urzędowych pismach.

Opolscy językoznawcy dokonali już analizy naszych  urzędowych dokumentów, i zaproponowali pewne rozwiązania, polegające na uproszczeniu języka w jakim kontaktujemy się z mieszkańcami w sprawach urzędowych – informuje Grzegorz Marcjasz, sekretarz UM. – W przygotowywanej broszurze znajdą się wzory, propozycje bardziej czytelnych dla ludzi sformułowań oczywiście z zachowaniem wszelkich formalno-prawnych wymogów decyzji administracyjnych, które podejmujemy. Konstrukcja takiej decyzji jest dokładnie określona w Kodeksie Postępowania Administracyjnego i chodzi o to, by ją zachować a jednocześnie jak najbardziej uprościć przekaz, by był dla jej adresata zrozumiały.

Poradnik Języka Prostego, jest właściwie gotowy, przyznaje Grzegorz Marcjasz, jest teraz analizowany i testowany, również przez prawników, zanim trafi na urzędnicze biurka.

Zdaniem Sekretarza Urzędu do powszechnego urzędniczego użytku po ostatecznym zatwierdzeniu  trafi najdalej za kilka miesięcy, jeszcze w tym roku.

Opolski Ratusz idzie tu drogą  magistratu w Poznaniu, gdzie taka broszura już funkcjonuje i się sprawdza. Tam w redagowaniu takich tekstów wspiera urzędników sztuczna inteligencja. Na początku każda decyzja  jest tam opisana prostym językiem a dopiero potem następuje bardziej skomplikowany wywód oparty na stosownych paragrafach, na które w piśmie urzędowym trzeba się powołać. Podobna konstrukcja pism będzie obowiązywała również w Opolu.

Chodzi o to, by upraszczać przekaz decyzji administracyjnych, środowiskowych, pozwolenia na budowę itp.

Ratusz w kwestii poszerzania tzw. programu dostępności podpisał również umowę z Politechniką Opolską. Tu już nie chodzi o przekaz, a wypracowanie uniwersalnych rozwiązań technicznych, by w miarę uniwersalny sposób opracować metody likwidacji barier architektonicznych. Oczywiście koszty likwidacji takich barier są nieporównywalne, program rozpisany jest z tego powodu na lata. Już dziś wiadomo, że żadna nowa inwestycja architektoniczna, czy w drogownictwie nie może się obyć bez rozwiązań związanych z dostępnością obiektów dla osób niepełnosprawnych, matek z dziećmi, dla wszelkich możliwych użytkowników.

Dziś finansowym problemem jest przystosowywanie starych obiektów do tych samych wymogów – przyznaje Grzegorz Marcjasz. – To wymaga dużych nakładów i każde uniwersalne rozwiązanie, które moglibyśmy powielać jest w tym procesie pożądane, bo ogranicza i tak niebanalne koszty.

Najnowsze artykuły