Wrak usunąć nie jest łatwo
Setki kontroli rocznie, miesiące procedur i koszty przewyższające wartość pojazdów – tak wygląda codzienność walki z porzuconymi samochodami w Opolu. Choć zgłoszeń nie brakuje, usuwanie wraków wciąż pozostaje długim procesem, zależnym od wielu czynników.
Na pierwszy rzut oka to tylko stare, zaniedbane auta stojące na uboczu parkingu. Z czasem jednak zaczynają przyciągać uwagę – opadające opony, ślady korozji, wybite szyby. Dla mieszkańców to symbol zaniedbania przestrzeni i zajęte miejsca parkingowe. Dla służb – konkretne sprawy, które wymagają czasu i środków.
Problem porzuconych pojazdów w Opolu nie jest marginalny. Jak wynika z danych Straży Miejskiej, w 2025 roku wpłynęło 108 zgłoszeń dotyczących takich aut, przeprowadzono aż 222 kontrole, jednak zakończyły się one usunięciem jedynie 39 pojazdów. Te liczby pokazują wyraźną dysproporcję między skalą problemu a możliwościami jego rozwiązania.
Spis treści
Czym właściwie jest „wrak”?
Choć w języku potocznym pojęcie to wydaje się oczywiste, w przepisach nie istnieje jego jednoznaczna definicja.
– W ustawie prawa o ruchu drogowym nie ma definicji ‘wraka pojazdu’. Są tylko dwie przesłanki: brak tablic rejestracyjnych albo stan wskazujący, że pojazd nie jest używany – wyjaśnia Robert Jonczyk, I Zastępca Komendanta Straży Miejskiej w Opolu.
To oznacza, że nawet mocno zaniedbany samochód nie zawsze może zostać od razu usunięty. Jeśli posiada tablice i formalnie ma właściciela, konieczne jest przejście przez pełną procedurę administracyjną.
Procedura, która trwa miesiącami
Proces usuwania wraku jest wieloetapowy i rozciągnięty w czasie. Po zgłoszeniu strażnik udaje się na miejsce, wykonuje dokumentację zdjęciową i próbuje ustalić właściciela pojazdu na podstawie danych z CEPiK lub numeru VIN. Jeśli kontakt się powiedzie, właściciel może zostać zobowiązany jedynie do doprowadzenia pojazdu do stanu używalności, np. napompowania kół czy jego uprzątnięcia. W przeciwnym razie sprawa trafia do Urzędu Miasta.
– Uzyskanie dyspozycji usunięcia pojazdu trwa średnio około 2 miesięcy od otrzymania zgłoszenia lub osobistego ujawnienia takiego pojazdu przez naszych funkcjonariuszy – informuje wicekomendant Jonczyk.
Za każdym porzuconym autem może kryć się zupełnie inna historia. Nie zawsze jest to zwykłe porzucenie.
– Postój pojazdu od dłuższego czasu może być spowodowany chorobą, wyjazdem, czasowym odebraniem uprawnień do kierowania, zgonem właściciela lub postępowaniem spadkowym – podkreśla Robert Jonczyk.
To właśnie dlatego pierwszym krokiem jest próba kontaktu z właścicielem. Dopiero brak reakcji lub możliwości ustalenia właściciela samochodu uruchamia dalsze działania.
Całość procesu od zgłoszenia aż do ostatecznego zezłomowania może potrwać ponad pół roku.
Rejestracje mają znaczenie
Jednym z kluczowych elementów jest obecność tablic rejestracyjnych. Ich brak przyspiesza procedurę, ponieważ spełnia jedną z ustawowych przesłanek do usunięcia pojazdu. Mimo to służby zachowują ostrożność.
– Procedura uzyskania dyspozycji usunięcia pojazdu również musi być wyjść z Urzędu Miasta Opola, jest to spowodowane tym że zgodnie z art. 50a ust 2. pojazd nie odebrany przez osobą uprawnioną po upływie 6 miesięcy od dnia usunięcia uznaje się za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Przechodzi więc na własność gminy z mocy ustawy. Jednak przed wystąpieniem o usunięcie Straż Miejska sprawdza pojazd przy współpracy z policją czy nie doszło do kradzieży tablic – zaznacza Zastępca Komendanta SM w Opolu
Przekłada się to na to, że nawet „anonimowy” pojazd musi zostać dokładnie zweryfikowany.
Kto reguluje koszt?
Usuwanie wraków to nie tylko kwestia organizacyjna, ale przede wszystkim finansowa.
– Wygenerowane koszty często wielokrotnie przekraczają wartość pojazdu. Na opłatę składa się, transport, czas przechowywania pojazdu na parkingu oraz późniejsza utylizacja – wskazuje przedstawiciel Straży Miejskiej.
Jeśli właściciel zostanie ustalony – to on pokrywa wydatki. Jednak w wielu przypadkach jest to niemożliwe.
– Jak nie ustalimy właściciela pojazdu to cały koszt jego usunięcia, przechowywanego na parkingu po upływie 6 miesięcy od jego usunięcia ponosi Gmina Opole – dodaje Jonczyk.
To właśnie budżet miasta w dużej mierze decyduje o tym, ile pojazdów może zostać.
Koszt usunięcia pojazdu w Opolu składa się z opłaty za holowanie oraz stałej opłaty administracyjnej. Samo holowanie wynosi od 120 do 200 zł plus koszt za każdy przejechany kilometr, natomiast zgodnie z uchwałą Rady Miasta Opola z dnia 30 października 2025 r. całkowita opłata za usunięcie pojazdu do 3,5 tony wynosi 749 zł brutto. Do tego doliczana jest opłata za każdą dobę przechowywania wraku na parkingu strzeżonym, co sprawia, że całkowity koszt usunięcia pojazdu często przewyższa jego wartość.
Mapa wraków
Choć te zjawisko można spotkać w całym mieście, istnieją miejsca szczególnie narażone na ich występowanie.
– Najczęściej są spotykane na parkingach osiedlowych oraz na bezpłatnych parkingach miejskich, parkingu na ul. Wschodniej przy Stadionie Żużlowym, parkingu na ul. Krapkowickiej, parkinu Opole Zachód oraz parkingu przy pawilonie Caro – informuje wicekomendant Jonczyk
To przestrzenie łatwo dostępne, często pozbawione stałego nadzoru. Choć sprawa dotyczy przestrzeni publicznej, główny ciężar działań spoczywa na Straży Miejskiej.
– Zgłoszenia o takich pojazdach Policja przekierowuje do Straży Miejskiej i tak się utarło, że ich usuwanie należy do naszych obowiązków. Policja ogranicza się tylko do sprawdzenia czy pojazd nie jest kradziony – wskazuje z-ca komendanta SM.
Do kwietnia tego roku odnotowano już 107 kontroli i usunięto 10 pojazdów. Choć służby działają systematycznie, skala problemu i ograniczenia prawne sprawiają, że walka z wrakami przypomina bardziej długą procedurę niż szybkie załatwienie sprawy.
Ilona Sukmanowska
