Wyjątkowo zimny lipiec?  Nic podobnego

To nie był najcieplejszy lipiec w Polsce.  Co prawda meteorolodzy zapowiadają, że w sierpniu wrócą do nas upały, ale dla tych, którzy wykorzystali lipcowy urlop w kraju to słaba pociecha.

Mimo ocieplenia klimatu Polska ciągle  należy do 50 najzimniejszych krajów na Ziemi. Powodem jest nasze położenie, w tzw. strefie umiarkowanej. Być może trudno w to uwierzyć, zwłaszcza mieszkańcom Środziemnomorza i Półwyspu Apenińskiego, gdzie temperatury tego lata przekraczają 40 st. C,  jednak Europa po Antarktydzie jest najzimniejszym kontynentem globu. Cieplej jest w obu Amerykach, rzecz jasna w Australii, a najcieplej w Afryce. W  Nigrze, Burkina Faso, Mali, Mauretanii średnia temperatura roczna wynosi 28 st. C.

Generalnie im bliżej Równika, tym ocieplenie klimatu bardziej daje się ludziom we znaki. Migrantolodzy przestrzegają przed  kiełkującą już migracją klimatyczną, z rejonów, gdzie  nie sposób żyć, bo ziemia praktycznie z powodu upałów i suszy przestaje rodzić. Klimatyczni emigranci będą coraz szerszym strumieniem przemieszczać się na północ, czyli m. in. do Europy.

Wróćmy do teraźniejszości: mimo, że lipiec pogodowo nas nie rozpieszczał według pogodowych statystyk nie odbiegał od średniej temperatur w trzech ostatnich dekadach. Średnia temperatura lipca 2025 odbiegała od średniej temperatury lipców minionego 30-lecia zaledwie o 0,06 st. Celsjusza, i to na plus. Na Opolszczyźnie średnia temperatura lipca była natomiast o 0,1 st,C niższa od średniej.

Nasze wrażenie, że było zimniej związane jest z serią frontów atmosferycznych, które przewaliły się przez Polskę. W lipcu „odwiedziły nas” dwa niże genueńskie, które wywołały alerty przeciwpowodziowe, już jutro odwiedzi nas spory niż znad Atlantyku.

W wyniku niżów genueńskich zdecydowanie ponad normę nawiedziły nas opady deszczu. Na północy i w centrum naszego regionu opady wyniosły 123 proc. lipcowej normy (spadlo 109,3 mm w ciągu miesiąca) a na południu Opolszczyzny były nawet większe – wyniosły 134 proc. miesięcznej normy (121,3 mm).

Fronty wiązały się również z większym zachmurzeniem, a mniej słońca oznacza niższe temperatury. Na Opolszczyźnie nasłonecznienie w lipcu wynosiło 84 procent normy w rejonach północnych i centralnych województwa. Na południu regionu mimo, że deszczu spadło tam więcej, chwil ze słońcem było trochę więcej, nasłonecznienie w tym rejonie wyniosło bowiem 88 proc. lipcowej normy.

 

Najnowsze artykuły