Zakosami w Alei Gwiazd
Radni PiS Małgorzata Wilkos i Sławomir Batko zwołali konferencję prasową, na której pochylili się nad przyszłością Alei Gwiazd Polskiej Piosenki.
Ich zdaniem wycofana uchwała Rady Miasta w sprawie nowych zasad funkcjonowania Alei, zaskarżona przez Fundację Piosenki Polskiej i osobno przez wojewodę do Sądu Administracyjnego stawia pod znakiem zapytania tegoroczne wyróżnienia kolejnych artystów.
Fundacja nie skorzystała z propozycji Urzędu Miasta by wziąć udział w Kapitule nagrody, co zdaniem Ratusza, potwierdzonym zresztą przez radnych czyniło bezprzedmiotową uchwałę Rady w tej sprawie. Jednocześnie bezprzedmiotowe są też skargi do sądu w tej kwestii, bo dotyczą uchwały, która została wycofana.
Zdaniem Ratusza jednak brak uchwały nie przesądza, że kolejne gwiazdy nie mogą się w Alei pojawić.
– Od dwudziestu lat odsłonięcia kolejnych gwiazd odbywały się bez żadnej uchwały – przypomina w swym oświadczeniu rzecznik prezydenta Adam Leszczyński.
Rzecznik miasta przypomina, że to Opole od ponad 60 lat jest organizatorem i gospodarzem Festiwalu, posiada wyłączne prawa związane z Festiwalem, pasem drogowym, na którym znajduje się Aleja Gwiazd i znakiem graficznym samej gwiazdy.
– Zaprosiliśmy Fundację do współpracy, ale ta ją odrzuciła, stąd uchylenie uchwały, która taką współpracę przewidywała. – przypomina Adam Leszczyński. – Zarzuty radnych PiS traktujemy jako przejaw niczym nieuzasadnionej politycznej retoryki. A chcemy Festiwalu i wszystkiego co jest z nim związane, wolnych od polityki.
Tymczasem z końcem marca kończy się przyjmowanie propozycji do wyróżnień gwiazdami w czasie tegorocznego 63.KFPP. Radna Wilkos przyznała, że jest po rozmowie z wiceprezesem Fundacji Piosenki Polskiej Pawłem Staufferem, który poinformował, że Fundacja w związku ze styczniową uchwałą Rady Miasta wstrzymała się z pozyskiwaniem funduszy na tegoroczny event. Czyli fundacja nie ma na to ani grosza, nie ma też praw do samego znaku graficznego gwiazdy, ani do miejsca na opolskim Rynku.
Przed styczniową uchwałą radnych, która miała zmienić zasady funkcjonowania Alei prezydent Opola, ale również współpracownicy Fundacji oraz przedstawiciele wnioskodawców i mecenatu nagrody zwracali uwagę na przyczyny zreformowania Alei Gwiazd: Na dotychczasowy chaos organizacyjny, nieczytelne zasady przyznawania wyróżnień, finansową prowizorkę i upolitycznienie samej nagrody. Miasto chciało to zmienić, przejmując na siebie kwestie finansowe i organizacyjne, jednocześnie dzieląc się z Fundacją decyzją w sprawie doboru kolejnych wyróżnień.
Fundacja powiedziała nie.








