Żegnaj, panie Tadzinku

 

Nikt w redakcji Trybuny Opolskiej a potem Nowej Trybuny Opolskiej inaczej się do niego nie zwracał. Był po prostu panem Tadzinkiem, kumplem z redakcji. Zawsze uśmiechnięty, życzliwy, otwarty, empatyczny, pomocny.  Nigdy nie miał żadnych wrogów. Chyba jedyny taki na planecie.

Był dziennikarzem sportowym przez 33 lata od 1979 do 2011.  Żużelek, bo nie zużel, był jego pasją. Na sportach motorowych znał się jak mało kto, choć jak było trzeba z powodzeniem ogarniał też inne dyscypliny  Paradoksalnie jako autor prasowy nigdy nie jechał po bandzie.

Ze swoim starym składem z działu sportowego trzymał do końca, również na emeryturze, ostatnio słabiej, bo coraz gorzej było z jego zdrowiem. Lubił ludzi i koty.

Dla kolegów pan Tadzinek, dla czytelników redaktor Tadeusz Wyspiański nie żyje, miał 75 lat. To nie jest wiek na umieranie.

 

Ryszard Rudnik

Najnowsze artykuły