Zembaczyński apeluje o rezygnację radnej PiS: „Wilkos powinna oddać mandat”

Poseł Witold Zembaczyński zaapelował do radnej PiS Małgorzaty Wilkos o złożenie mandatu w związku z zarzutami prokuratorskimi dotyczącymi Fundacji Ex Bono. Polityk skierował także pytania do europosła Patryka Jakiego, domagając się wyjaśnień w sprawie jego związków z fundacją i aferą Funduszu Sprawiedliwości. 

Apel o zrzeczenie się mandatu  

Poseł skierował bezpośredni apel do radnej PiS Małgorzaty Wilkos, wobec której Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty m.in. wyłudzenia dotacji oraz podrabiania dokumentów. Zembaczyński zapowiedział złożenie pisma wzywającego radną do rezygnacji z funkcji. 

Osoba, na której ciążą poważne zarzuty prokuratorskie, nie powinna mieć kontaktu z pieniędzmi publicznymi. Żądam od niej, żeby oddała mandat radnej Opola – podkreślił poseł. 

Zaznaczył również, że obecność Wilkos w strukturach samorządowych szkodzi wizerunkowi miasta i rady miejskiej. 

Przynosi wstyd mieszkańcom Opola i radzie miejskiej – dodał. 

Poseł zapowiedział złożenie oficjalnego pisma wzywającego radną do rezygnacji z mandatu. Jak podkreślał, osoba z tak poważnymi zarzutami nie powinna pełnić funkcji publicznych ani mieć wpływu na decyzje dotyczące finansów publicznych. 

Polityk wskazał, że według ustaleń śledczych fundacja otrzymała wielomilionową dotację, jednak nie była przygotowana do realizacji zadań związanych z pomocą ofiarom przestępstw. 

-To afera, która bardzo mocno dotknęła mieszkańców Opolszczyzny i nie tylko. Mówimy o sprawie, która zaczęła się w 2019 roku i która dziś wchodzi w kluczową fazę – dodaje 

Pytania do Patryka Jakiego 

Zembaczyński skierował także pytania do europosła i wiceprezesa PiS Patryka Jakiego, którego jak wskazywał łączono z działalnością fundacji. 

Jeżeli Małgorzata Wilkos złożyła przeciwko niemu zeznania, czy Patryk Jaki będzie uciekał na Węgry, tam, gdzie jest już Romanowski i Ziobro czy jednak zostanie w Polsce i będzie współpracował z prokuraturą? – pytał poseł.  

Jednocześnie zaznaczył, że ze względu na dobro śledztwa nie może ujawniać szczegółów dotyczących zeznań. 

Kulisy działalności Fundacji Ex Bono 

Fundacja Ex Bono powstała w 2018 roku. Według ustaleń śledczych organizacja nie miała doświadczenia w prowadzeniu pomocy dla ofiar przestępstw, mimo to wygrała konkurs na realizację zadania finansowanego z Funduszu Sprawiedliwości. W ramach projektu miała otrzymać 9 milionów złotych. 

Z pierwszej transzy fundacja uzyskała ponad 800 tysięcy złotych, jednak jej działalność zakończyła się już w połowie 2019 roku. Część środków musiała zostać zwrócona do Ministerstwa Sprawiedliwości, a planowana pomoc dla poszkodowanych nie została zrealizowana. 

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli wykazała, że fundacja nie spełniała podstawowych wymogów formalnych, które umożliwiałyby uzyskanie dotacji. We wniosku do Krajowego Rejestru Sądowego organizacja miała zadeklarować posiadanie wykwalifikowanego personelu i zaplecza lokalowego, które według ustaleń kontrolerów w rzeczywistości nie istniały. 

Z ustaleń śledczych wynika także, że formalnym prezesem fundacji był wuj Małgorzaty Wilkos, jednak według raportu NIK jego rola mogła być jedynie formalna. 

Zembaczyński stwierdził, że Fundacja Ex Bono była szczególnie ważnym projektem dla Patryka Jakiego i powstała przy udziale osób z jego najbliższego otoczenia. Jak podkreślił, organizacja miała sięgać po 9 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości, z czego wydano blisko milion. Polityk zaznaczył również, że część środków pozostaje niewyjaśniona. Według niego około 10 % pieniędzy nie zostało rozliczonych, a kolejne 15 % środków mogło zostać wydane w sposób trudny do zweryfikowania. W ocenie Zembaczyńskiego konstrukcja funduszu umożliwiała przeznaczenie nawet jednej czwartej dotacji na dowolne cele, co określił jako próbę poważnego nadużycia.

Zarzuty wobec radnej 

Prokurator Bartosz Grabowski z Prokuratury Krajowej postawił radnej zarzuty oszustwa, wyłudzenia dotacji oraz podrabiania dokumentów. Według ustaleń śledczych Wilkos miała faktycznie kierować działalnością fundacji, mimo że oficjalnie nie zajmowała w niej stanowiska. 

Wobec radnej zastosowano środki zapobiegawcze. Ma ona zakaz opuszczania kraju, obowiązek regularnego meldowania się na komisariacie policji oraz zakaz kontaktu ze wskazanymi osobami. Odebrano jej także paszport i zobowiązano do wpłacenia poręczenia majątkowego w wysokości 30 tysięcy złotych. 

Śledztwo nadal trwa 

Prokuratura Krajowa nie podaje terminu zakończenia postępowania. Śledczy analizują kolejne wątki dotyczące działalności Fundacji Ex Bono oraz sposobu rozdysponowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. 

Witold Zembaczyński zapowiedział, że będzie monitorował sprawę i domagał się dalszych wyjaśnień. Jego zdaniem sytuacja wymaga reakcji zarówno ze strony władz miasta, jak i środowiska politycznego, z którego wywodzi się radna.  

Najnowsze artykuły