Amura z opolskiego zoo przegrała z chorobą
Kilka tygodni temu zachorowały trzy małe tygrysy amurskie w opolskim zoo. Mimo walki najsłabsza Amura zmarła. Stwierdzono u niej wstrząs septyczny.
Jak czytamy w oświadczeniu ogrodu zoologicznego pierwsze tygodnie życia tygrysic przebiegały spokojnie, a małe rozwijały się prawidłowo. Jednak przed kilkoma tygodniami trzy młode tygrysy amurskie Amura, Tundra i Tajga zachorowały.
– Zespół opiekunów i służba weterynaryjna natychmiast rozpoczęły intensywne działania medyczne. Uruchomiliśmy całodobową opiekę weterynaryjną, która pozwoliła reagować na bieżąco. Trzeba pamiętać, że tygrysice były cały czas z mamą Umą. Uma musiała umożliwić nam wejście do boksu, badania tygrysic, podawanie leków oraz dokarmianie najmniejszej i najsłabszej w miocie Amury. Nasze tygrysice przeszły chorobę charakteryzująca się spadkiem odporności immunologicznej, prawdopodobnie związanym z zespołem niedoboru odporności biernej. W przypadku Amury choroba miała przebieg ostry, z wysoką gorączką, co doprowadziło do rozwoju sepsy, a ostatecznie wstrząsu septycznego. Mimo starań zespołu weterynaryjnego i zaangażowania opiekunów, Amura przegrała z chorobą – mówi Aleksandra Czechowska dyrektorka ZOO Opole.
Po śmierci Amury pracownicy ogrodu oraz weterynarze wciąż walczyli o Tajgę i Tundrę.
– Przez kolejne dwa tygodnie czuwaliśmy przy nich w dzień i w nocy, monitorowaliśmy stan zdrowia, wagę i nastrój dziewczynek. Wstrzymaliśmy się z informacjami, ponieważ chcieliśmy poznać przyczynę choroby. Dziś mamy wyniki z niezależnych laboratoriów. To co najważniejsze – Tundra i Tajga są zdrowe! – dodaje Czechowska.
Zoo postanowiło upamiętnić zmarłe tygrysiątko. Jej imieniem nazwany został placu przy tygrysach, który od dziś stał się Placem Amury.







