Znowu gorąco w #aferaJakiego
Prokurator w urzędzie miasta. To wygląda jak pokazówka mająca polityczne podstawy.
W poniedziałek Rada Nadzorcza WiK spotyka się na obradach. Jednym z punktów będzie odwołanie Prezesa Ireneusza Jakiego.
Już wcześniej Rada Nadzorcza formułowała szereg zarzutów do pracy prezesa a kontrola przeprowadzona przez Państwową Inspekcję Pracy potwierdziła przypadki mobbingu i dyskryminacji w spółce. Dodatkowo dwa z trzech działających w spółce związków napisały List Otwarty domagając się zakazu powrotu prezesa do pracy.
Taki obrót sprawy nie jest ewidentnie na rękę prezesowi i Solidarnej Polsce. Z każdej strony starają się nie dopuścić do odbycia poniedziałkowych obrad przez Radę Nadzorczą. Dziś na polecenie prokuratury ze Świdnicy do urzędu miasta Opola weszła policja z Kędzierzyna-Koźla z prokuratorskim nakazem wydania dokumentacji pozwolenia budowlanego TBS na ul. Oleskiej. Można to odebrać jako próbę nacisku na prezydenta Opola, który wraz ze współpracownikami parę miesięcy temu rozpoczął wyjaśnianie afery Jakiego w WiK, a teraz domaga się jego odwołania.
Przypomnijmy, że za najem mieszkań w TBS, zaatakował prezydenta poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski, znany ostatnio z afery gruntowej, jaką wywołał jego asystent społeczny Tomasz Ognisty. Poseł Kowalski zarzucił prezydentowi, że ten przyznał sobie mieszkania, co jest zwykłym kłamstwem. Wyjaśnialiśmy, że prezydent zapłacił za prawo do najmu dwóch mieszkań rynkową cenę, mieszkania te są bez żadnych dopłat czy preferencji, a TBS nie budował ich jako komunalnych, tylko komercyjne, więc na ich budowie jeszcze zarobił. Na dodatek, ze względu na wysoką cenę za m2. (ok. 8 tys. zł) mieszkania te przez wiele miesięcy stały puste i czekały na nabywców.
Nakaz wydania dokumentów wydał prokurator Mariusz Moszowski. To ten sam prokurator, który prowadzi sprawę przetargu w WiK, w którym zarzucił dwójce członków zarządu WiK, nieprawidłowości w zawarciu ugody z dostawcą prądu, choć zgodę na zawarcie ugody wydali wszyscy trzej członkowie zarządu (w tym Ireneusz Jaki). Dodajmy, że wcześniej wymienieni członkowie zarządu rozpoczęli w spółce procedurę antymobbingową, po zgłoszeniu otrzymanym przez pracowników. Jak widać prezes Jaki im tego nie zapomniał.
Jak mówi znany opolski adwokat, który woli pozostać w tej sprawie anonimowy, dzisiejsze działania prokuratury w urzędzie miasta to pokazówka, mogąca mieć polityczne podstawy. Aby otrzymać z urzędu dokumentację pozwolenia budowlanego, nie trzeba wysyłać po to oddziału policji z innego miasta. Wystarczy o to poprosić na piśmie.
Czy wobec tego nie jest to próba zastraszenie prezydenta przed poniedziałkiem?

