Jest szansa na hokejową elitę w Opolu! Miasto jest na tak

Być może po paru latach przerwy w Toropolu znów będziemy mogli oglądać hokejowe mecze najwyższej krajowej klasy rozgrywkowej. Wszystko za sprawą drużyny Sokół Kijów.

Klub z Kijowa to aktualny mistrz Ukrainy. Od 1993 roku aż 13 razy zdobywał złoty medal w swoim kraju, a siedem razy był wicemistrzem. Za naszą wschodnią granicą trwa wojna i w najbliższym sezonie rozgrywki nie ruszą. Polski Związek Hokeja na Lodzie wyszedł z propozycją, by Sokół wystąpił w lidze w naszym kraju, co spotkało się z dużym zainteresowaniem klubu ze stolicy Ukrainy.

Do tego, by ostatecznie doszło do takiego rozwiązania potrzeba kilkunastu warunków, a jednym z nich jest posiadanie stałej bazy, gdzie zawodnicy z Kijowa by mieszkali, trenowali i rozgrywali swoje mecze. Działacze ukraińskiego klubu przy pomocy prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Mirosława Minkiny zwrócili się do Opola.

– Od razu zadeklarowaliśmy, że z wielką chęcią przyjmiemy klub z Kijowa na nasze lodowisko – mówi Marcin Sagan, naczelnik wydziału sportu urzędu miasta Opola. – Przede wszystkim po wycofaniu się Orlika Opole z ekstraklasy kilka lat temu nie mamy meczów hokejowych na wysokim poziomie w naszym mieście i byłaby to atrakcja dla kibiców, gdyby znowu mogli oglądać mecze ekstraklasy. Poza tym w Opolu jest dużo obywateli Ukrainy i dla nich skupienie się wokół klubu, dopingowanie hokeistów z ich kraju, który musieli opuścić, byłoby ważne. Sokół, jak i cały ukraiński sport jest w niezwykle trudnym położeniu i pomoc z naszej strony w tych ciężkich czasach jest potrzebna – słyszymy od Sagana.

Przedstawiciele Sokoła wraz z prezesem Minkiną odwiedzili Opole, obejrzeli lodowisko i całe zaplecze. Poznali warunki, na jakich mogliby wykorzystywać obiekt. Zobaczyli całe zaplecze wraz z szatniami czy pomieszczeniem w którym mogliby mieć biuro. Dużą pomoc oferuje im też opolski hokejowy klub dziecięcy MUKS Orlik.

W Polsce działacze Sokoła jako lokalizację biorą pod uwagę również Bytom. O tym, na którą opcję się zdecydują przekonamy się w ciągu najbliższych trzech-czterech tygodni.

– Już pierwsze spotkanie wskazuje, że przedstawiciele Sokoła są konkretni – przyznaje Marcin Sagan. – Wierzę, że zaprezentowaliśmy na tyle dobrą ofertę naszego lodowiska, że zdecydują się na Opole. Problemów z dostępnością lodowiska nie powinno być, bo jako drużyna zawodowa trenowałaby w godzinach przedpołudniowych, kiedy obiekt jest mniej wykorzystywany.