Nieudana inauguracja Odry w Opolu. Porażka z Podbeskidziem

Nieudanie zainaugurowali sezon przed własną publicznością piłkarze Odry. W Opolu ulegli bowiem Podbeskidziu Bielsko-Biała 1-2. Co ciekawe wszystkie trzy bramki padły w samej końcówce spotkania.

– Taki wynik to i tak dla nas najniższy wymiar kary. Po tym co prezentowaliśmy, nie zasłużyliśmy na cokolwiek więcej – nie krył po spotkaniu trener opolan Piotr Plewnia.

I trudno dziwić się szkoleniowcowi. Wcześniej długo na boisku nie działo się nic ciekawego. Pierwsza połowa była po prostu nudna, aczkolwiek obie ekipy miały swoje szansę na bramki. W przypadku gospodarzy najbliżej był Konrad Nowak, jednak jego próba obiła słupek. Z kolei po stronie gości strzał Maksymiliana Sitka sparował Błażej Sapielak, a to jak swoją okazję zmarnował Bartosz Bernard pozostanie już jego tajemnicą.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. No może poza tym, że w ataku opolanie w ogóle nie potrafili się wykazać, a i rywale jakby mniej razy próbowali zatrudniać Sapielaka, choć ten i tak popisał się jedną ładną interwencją.

Aż nadeszło sądne 60 sekund między 87 a 88 minutą spotkania. Najpierw Julio Rodriguez w trakcie zamieszania w polu karnym huknął pod poprzeczkę, a niebawem piłkę do siatki posłał również jego kolega z drużyny Kamil Biliński. Co prawda w doliczonym czasie gry Maciej Urbańczyk dobił uderzenie Mateusza Marca z rzut wolnego, zdobywając gola „kontaktowego”, ale na więcej niebiesko-czerwonych już nie było stać tego dnia.

– Ten mecz był w naszym wykonaniu klapą na całego. Musimy się jak najszybciej obudzić. Trzeba jak najszybciej „zejść na ziemię” i zapomnieć, że w poprzednim sezonie zajęliśmy piątą lokatę w tych rozgrywkach – podsumowywał Plewnia.

Odra Opole – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-2 (0-0)
Bramki: 0-1 Rodriguez 87, 0-2 Biliński 88, 1-2 Urbańczyk 90.
Odra: Sapielak – Szrek, Kostrzycki (32. Tkocz), Kamiński, Kędziora (62. Urbańczyk), Klimek – Mikinic (62. Marzec), Niziołek, Paprzycki (71. Łabojko), Nowak – Czapliński (71. Guzdek).
Żółta kartka: Kędziora.