Trener Dominik Tomczyk został zwolniony

Były świetny koszykarz, reprezentant Polski, nie będzie już prowadził zespołu I-ligowego AZS-u Politechniki Opole. 

Marcin Sagan

Mający 45 lat i pochodzący z Wrocławia szkoleniowiec z naszym klubem zwiazany był nieco ponad dwa lata – od listopada 2017 roku. W sezonie 2017/18 AZS personalnie miał mocny skład, ale oparty głównie na starszych zawodnikach. Miał walczyć o awans, ale spisywał się poniżej oczekiwań. Zatrudniono Tomczyka, a dotychczasowy trener mający małe doświdczenie – Jędrzej Suda został jego asystentem. Tomczykowi udało się poprawić wyniki, ale cel jakim był awans do I ligi okazał się nierealny. Jak się okazało nie najlepiej zestawiony zespół odpadł w 1/8 finału play off z MCKiS-em Jaworzno.

Tomczyk został w klubie, skład przebudowano. Teoretycznie był słabszy zespół. Nie było takiej “napinki” na awans jak rok wcześniej. Tymczasem szkoleniowcowi i jego podopiecznym sezon wyszedł znakomicie, a zwłaszcza jego najwazniejsza część – play offy. Akademicy wygrali rozgrywki II ligi okazując się najlepszym zespołem w gronie 54 ekip grających na trzecim poziomie w kraju. Po raz pierwszy w historii zespół koszykarzy z Opola awansował na drugi szczebel w kraju.

Transfery przed sezonem wydawały się obiecujące. Doszło kilku doświadczonych graczy, ale też kilku młodych. Pamietać jednak należy, że z zespołu odeszło trzech ważnych zawodników: Krzysztof Chmielarz, Łukasz Wojciechowski i Mateusz Szlachetka. Początek sezonu był znakomity. Dwa zwycięstwa: w derbowym meczu z Pogonią Prudnik u siebie na inaugurację i na wyjeździe ze spadkowiczem z ekstraklasy – Miastem Szkła Krosno wskazywały, że opolanie mogą być solidnym I-ligowcem.

Potem jednak przyszedł trudny czas. W kolejnych 10 meczach AZS wygrał tylko raz. W większości przegranych meczów opolanie grali całkiem nieźle, przegrywali nieznacznie. Porażka to jednak porażka. Czarę goryczy przelał ostatni mecz w minioną niedzielę. We własnej hali nasi koszykarze zaliczyli kompromitujący występ i przegrali z Księżakiem Łowicz aż 80:117. Po tym spotkaniu działacze opolskiego klubu podjęli decyzję o zwolnieniu Tomczyka.

AZS jest w tabeli na ostatnim 14. miejcu, ale sytuacja wcale nie jest jakoś szczególnie zła. Z I ligi spadnie tylko najsłabszy 14. zespół po fazie zasadniczej. AZS jest na tej pozycji, ale ma tyle samo punktów co 12. Kotwica Kołobrzeg i 13. Basket Poznań. O jeden punkt więcej mają natomiast Nysa Kłodzko i Znicz Pruszków. Gdyby akademicy wygrali z Księżakiem byliby na 10. pozycji w tabeli. Straty są więc niewielkie.

Niezwykle ważny będzie najbliższy mecz. Na zakończenie pierwszej rundy opolanie zagrają na wyjeździe z mającą tyle samo punktów ekipą z Kołobrzegu. To będzie ostatni mecz w tym roku. Runda rewanżowa, w której każdy zespół zagra 13 meczów zacznie się 4 stycznia. Wtedy AZS zagra na wyjeździe w meczu derbowym z Pogonią Prudnik. Najbliższy mecz u siebie nasi koszykarze mają w weekend 11/12 stycznia. Wówczas zmierzą się z Miastem Szkła Krosno.

W Kołobrzegu prawdopodobnie opolski zespół poprowadzi wspomniany Jędrzej Suda wraz z menadżerem Dariuszem Nawareckim. Takie rozwiązanie nie jest jednak docelowe. Trwają poszukiwania nowego szoleniowca i jeśli nie w Kołobrzegu, to już w meczu z Pogonią Prudnik na ławce AZS-u ma się pojawić nowy trener.

Na zdjęciu trener Dominik Tomczyk. Pracował on z opolskimi koszykarzami przez nieco ponad dwa lata. Fot. Andrzej Klimek. 

Najnowsze artykuły