Były trener Odry ma być ratunkiem dla “Kolejorza”

John van den Brom przestał być trenerem Lecha Poznań. Do 30 czerwca 2024 roku zastąpi go w klubie Mariusz Rumak, który kilka lat temu prowadził Odrę Opole. W powodu słabych wyników jego przygoda w Opolu potrwała raptem 18 miesięcy.

Decyzja poznańskiego klubu wydaje się bardzo ryzykowna. Od czasu nieudanej pracy w Opolu 46-letni Mariusz Rumak miał zaledwie krótki epizod z reprezentacją Polski do lat 19 (w 2021 roku jako doradca selekcjonera), a od marca 2022 roku był doradcą w Akademii Lecha. Samodzielnie żadnego klubu w tym czasie nie prowadził, a przecież ambicje Lecha to walka o mistrzostwo Polski i Puchar Polski.

Przypomnijmy. Pracę w Opolu Rumak obejmował w maju 2018 roku. W powszechnej opinii wydawał się to świetny wybór. Szkoleniowiec z doświadczeniem w ekstraklasie i sukcesami (m.in. z Lechem Poznań zdobył tytuł wicemistrzostwo Polski). Początek był przyzwoity. Odra jesienią grała ładnie i skutecznie, potrafiła wysoko wygrywać mecze. Potem było już znacznie gorzej. Z dużymi problemami udało się zespołowi utrzymać w I lidze. Kolejny sezon zaczął się fatalnie. Wprawdzie w pierwszym meczu udało się zremisować 0-0 na wyjeździe z faworytem rozgrywek – Miedzią Legnica, ale potem przyszły cztery porażki z rzędu w słabym stylu. Zarząd postawił trenerowi ultimatum, a jego pierwszym punktem była konieczność zwycięstwa z Radomiakiem Radom u siebie. Warunek nie został spełniony.

Przed Odrą prowadził także Bruk-Betu Termalika Nieciecza, Śląsk Wrocław i Zawiszę Bydgoszcz.

Na zdjęciu Mariusz Rumak po lewej.

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 25-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły