Opolanka na straży lasów tropikalnych [ROZMOWA]

Pasja do dzikiej przyrody oraz naukowa wiedza, w jaki sposób ją chronić, stała się dla niej praktycznym sposobem na życie. Dr Agnieszka Latawiec opowiedziała nam o pielęgnowaniu lasów tropikalnych i ich znaczeniu dla zmian klimatycznych, których doświadczamy we współczesnym świecie*.

Jesteś rodowitą opolanką, ale obecnie mieszkasz z rodziną w Rio De Janeiro i tam pracujesz. Na czym polega Twoja praca?
Agnieszka Latawiec: Jestem naukowcem w obszarze nauk o środowisku i to, co mnie zajmuje to problem ochrony przyrody, a także jej rekultywacji i odzyskiwania po zniszczeniach dokonanych przez ludzi, ale z jednoczesnym zachowaniem potencjału gospodarczego danego regionu. To temat ważny z perspektywy wielu społeczności na całym świecie, dlatego nie ograniczam się tylko i wyłącznie do Brazylii. W przeszłości sadziłam drzewa w Tanzanii. Realizuję również tego rodzaju projekty w Polsce.

Czy przyrodę i gospodarkę w ogóle da się pogodzić?
– Oczywiście, zrównoważony rozwój z uwzględnieniem czynników społecznych i ekonomicznych jest możliwy. Mitem jest to, że ochrona środowiska zabiera chleb lokalnym społecznościom. Jest to zresztą częsty argument propagandowy ze strony polityków, nie tylko w Brazylii. Tymczasem badania naukowe dowodzą, że można to pogodzić, o czym świadczy fakt, że z sukcesami udaje nam się sadzić las tropikalny w miejscach, które do niedawna były zajęte przez działalność człowieka.

Jak to wygląda w praktyce?
– W Brazylii przede wszystkim współpracujemy z właścicielami dużych gospodarstw rolnych, którzy mają pastwiska pod hodowlę bydła lub uprawiają przykładowo maniok, który w jadłospisie miejscowych ludzi pełni podobną funkcję jak nasze ziemniaki. Moim zadaniem wraz z gronem współpracowników jest przeprowadzenie konkretnych badań i przekonanie właściciela ziemi, że może lepiej zarządzać swoim gospodarstwem poprzez poprawę kondycji gleby, która niejednokrotnie jest zdegradowana i wyeksploatowana. Badania naukowe dowiodły, że wydzielenie ziemi w celu jej częściowego zalesienia może poprawić ogólną kondycję gospodarstwa, bo przykładowo wpłynie na lepszą dostępność wody (las tropikalny zatrzymuje i magazynuje olbrzymią ilość wody). W ten sposób właściciel ziemi jest w stanie gospodarować równie efektywnie na pozostałym terenie gospodarstwa, nic na tym nie tracąc. Ponadto, na takim ponownie zalesionym terenie ponownie pojawiają się gatunki zwierząt i roślin, co ma pozytywne efekty dla całego ekosystemu, bo zwiększa jego bioróżnorodność.

Dlaczego kondycja lasów tropikalnych jest tak ważna dla nas?
– Las tropikalny wpływa na globalną cyrkulację wody na naszym globie. To po prostu olbrzymi zielony teren rozciągający się na kilku kontynentach. Jego wycięcie może mieć olbrzymie konsekwencje dla klimatu na naszej planecie. Jako ludzie mamy często problem z przewidywaniem naszych działań w perspektywie kilku czy kilkudziesięciu lat do przodu. Często myślimy o tym, co tu i teraz. Tymczasem zastanówmy się jaki świat zostawimy naszym dzieciom. Ja chciałabym, aby moje dzieci mogły cieszyć się widokiem lasu amazońskiego, bo proszę mi wierzyć, że jest on przepiękny i jest siedliskiem największej ilości gatunków na naszej planecie. To wszystko możemy bezpowrotnie utracić. Dlatego zrównoważona gospodarka ma sens. Nauczmy się lepiej wykorzystywać te tereny, które przeznaczyliśmy na uprawę do tej pory.

Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?
– Nie jestem klimatologiem, ale analizując badania naukowe, z którymi mam do czynienia mogę stwierdzić, że to jest realne zagrożenie. Cały czas zwiększa się emisja gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla, co jest między innymi skutkiem wycinania lasów tropikalnych. To powoduje, że ziemia się ogrzewa i następuje zauważalny wzrost temperatury na całym świecie.

Jaki konkretnie to przynosi skutek?
Mamy do czynienia z większą ilością ekstremalnych zjawisk pogodowych, jak powodzie czy huragany. Paradoksalnie, to nie tylko susze i długotrwałe upały, ale również śnieżyce i okresy zimnej pogody w miejscach, w których dotąd one nie występowały z taką częstotliwością. Mam wrażenie, że to dzieje się na naszych oczach również w Polsce, w naszych regionach i lokalnych społecznościach. Dlatego też coraz częściej firmy czy samorządy zwracają się do nas naukowców z problemem, jak można poprawić sytuację w danym miejscu czy regionie.

Co możemy zatem zrobić ze zmianami klimatu, których doświadczamy?
– Z mojego punktu widzenia, warto jest poszukać pozytywnych rozwiązań we własnym otoczeniu, w miejscu, w którym żyjemy i przebywamy. Przykładowo w Brazylii, w której mieszkam, duże środki są przeznaczane na tak zwane „nature based solutions”, czyli rozwiązania bazujące na naturze. W ramach jednego z takich projektów w centrum Rio De Janeiro zmieniamy wygląd wybranych placów i miejsc poprzez sadzenie drzew. Trend jest taki, że betonowe dotąd place są stopniowo zamieniane na ogrody i parki, które dają więcej cienia i ochłody, a przez to pozwalają odpocząć lokalnej społeczności. Również duże korporacje międzynarodowe szukają naukowych rozwiązań, aby zmniejszyć swój ślad węglowy i wykreować w ten sposób swój globalny wizerunek, jako firmy dbającej o środowisko. Dlatego mocno angażują się w akcje sadzenia drzew i redukcji dwutlenku węgla. Sektor prywatny to olbrzymia siła, której w coraz większym stopniu zależy na ochronie klimatu. A jest napędzany przez postawy konsumentów, które również stają się coraz bardziej ekologiczne.

Jesteś rodowitą opolanką. Jak czujesz się w naszym mieście?
– Znakomicie. W Opolu bywam regularnie, mniej więcej co dwa miesiące. Wyjechałam z miasta w 2009 roku, ale nigdy na dobrą sprawę go nie opuściłam. Uwielbiam Opole i zawsze tłumaczę mojemu synowi, że tu jest jego dom, ten pierwszy. Widzę zmiany jakie następują w Opolu i doceniam chociażby takie rozwiązania jak te zastosowane na Centrum Przesiadkowym Opole Główne. Zielone ściany, nowe nasadzenia, parki i skwery, to są rozwiązania, które idą we wspomnianym przeze mnie kierunku.

*Rozmowa ukazała się w sierpniowym wydaniu magazynu „Opole i Kropka”.

Zdjęcia: archiwum prywatne /International Institute for Sustainability, IIS-Rio