Wyjazdowa klątwa koszykarzy AZU-u trwa

Koszykarze z Opola na 5 minut przed końcem meczu w Bytomiu już “witali się z gąską” a ostatecznie przegrali z Polonią 84:89.

 

Fatalna seria wyjazdowych porażek Weegree AZS-u Politechniki Opolskiej trwa. Opola przegrali 10-ty z 13-u rozegranych spotkań wyjazdowych w tym sezonie. Ostatnia porażka tym bardziej boleśniejsza bo AZS był faworytem spotkania z Polonią a na dodatek trzy dni wcześniej pokonał lidera rozgrywek z Radomia.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy objęli prowadzenie 14:9, ale na niespełna 2,5 minuty przed końcem kwarty po rzucie za 3 pkt. Jakuba Kobela opolanie objęli prowadzenie 18:15 i wygrali tę część meczu 24:21.  Pierwsze objawy kryzysu w naszej drużynie pojawiły się w drugiej kwarcie, którą przegrali zdecydowania 16:28. Tylko trzy pierwsze minuty były wyrównane a następnie bytomianie celnie “dziurawili” nasz kosz przy słabej skuteczności rzutowej naszych zawodników a zwłaszcza grającego znakomicie w ostatnich meczach Huberta Pabiana. Do przerwy Polonia prowadziła już 49:40.

Podopieczni Roberta Skibniewskiego zmobilizowali się na początku drugiej połowy i odrobili straty po “trójce” Pabian (53:53). A za chwilę Mikołaj Ratajczak i Marcin Kowalczyk dali nam prowadzenie 58:53. Gospodarze wyrównali, ale przed ostatnią kwartą to AZS prowadził 65:64.

To prowadzenie utrzymali “akademicy do 35 minuty meczu. Wtedy jeszcze było 81:79. Niestety kolejne i ostatnie punkty w tym spotkaniu opolanie zdobyli na 27 sekund przed jego końcem a ponieważ rywale w tym okresie zdobyli ich 10 to oni kończyli mecz z wygraną.

Najwięcej punktów dla naszego zespołu zdobyli: Adam Kaczmarzyk 26 i Marcin Kowalczyk 15. Zespół z Opola znajduje się na 7 miejscu w tabeli Suzuki I ligi. Prowadzi drużyna z Radomia.

 

 

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 25-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły